Artykuły

« Powrót

Relaks w pracy drogą do sukcesu?

 

Dart, konsola, czyli...praca
Funkcjonować nieustannie na najwyższych obrotach nie byłby w stanie nawet najmocniejszy organizm, stąd osoby pracujące wiedzą z autopsji, a badania psychologów tylko to potwierdzają, że dla efektywnego wypełniania służbowych obowiązków potrzeba choć chwili przerwy. Jest naturalne, że poziom koncentracji po pewnym czasie pracy obniża się, wydajność intelektualna, motywacja do twórczego działania spadają. Prawo do odpoczynku gwarantuje ponadto kodeks pracy,  który w art. 134 stanowi, że „jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy".       
Przerwę większość pracowników wykorzystuje na konsumpcję kanapki, wypicie kawy itp., a odbywa się to przy biurku, przy którym spędzamy cały dzień, co raczej nie pozwala oderwać się od spraw zawodowych. Trudno zatem uznać to za prawdziwą chwilę relaksu, która przyczyni się do pobudzenia kreatywności, przywrócenia sił witalnych. Stąd powstała koncepcja stworzenia w przestrzeniach biurowych oddzielnego pokoju do wypoczynku, czyli chillout roomu, w którym nawet krótki pobyt umożliwi powrót do służbowych zadań ze świeżymi pomysłami. Pomieszczenia te mogą przybierać różny charakter, jedne osoby bowiem poszukują oazy ciszy, by na moment oderwać się od gwaru, inne preferują aktywny wypoczynek, choć lekko podnoszący adrenalinę. Przestrzenie te nie muszą mieć formy pokoju.  
 
Każdy może być drwalem...
W korporacjach zachodnich, gdzie narodziła się ta idea, znajdzie się chyba niewiele rzeczy, z których nie mogliby skorzystać pracownicy na terenie firmy. W siedzibie koncernu Google w Zurichu  można skorzystać choćby ze ścianki wspinaczkowej czy zjeżdżalni, zatrudnieni mają również do dyspozycji pokoje z hamakami i wielkimi poduszkami, jak i medytacyjne pomieszczenia z widokiem na akwarium. Z kolei zatrudnieni w kalifornijskim oddziale YouTube'a mogą w godzinach pracy zrelaksować się na basenie, siłowni, sprawdzić się na polu do minigolfa. Natomiast pracownicy niemieckiej agencji reklamowej Jung von Matt w poszukiwaniu świeżych pomysłów mają możliwość rąbania drewna na firmowym korytarzu.
 
Chillout po polsku
Polskie przedsiębiorstwa także zaczynają tworzyć chillout roomy. Na początku część pracowników podchodziła do pokojów relaksu z dużym dystansem, nie wiedząc, czy kadra zarządzająca nie uzna spędzanego tam czasu za nadmierny. Z biegiem czasu jednak przekonali się, że rozwiązanie to zdecydowanie poprawia komfort pracy. Pracownicy Grupy Pracuj mogą w chillout roomie pograć w rzutki, gry komputerowe, pooglądać telewizję. Przygotowane są tam również zabawki i kredki, na wypadek, gdyby w jakiś wyjątkowych sytuacjach rodzice zabrali do pracy dzieci. Z konsoli do gier można też skorzystać np. w polskim oddziale Microsoftu. Procter&Gamble czy Implix oferują zatrudnionym korzystanie z usług masażysty, cenną rzecz dla osób prowadzących siedzący tryb życia. Z kolei agencja reklamowa Tequila Polska stworzyła pokój muzyczny, w którym przerwę w pracy można wykorzystać grając np. na perkusji.
 
W pomieszczeniach tych nie powinno zabraknąć ozdobnych roślin czy innych oryginalnych elementów ożywiających wnętrze, przestrzeń ta ma bowiem stanowić rzeczywistą odmianę dla stałego pomieszczenia pracy. Korzystający z niej mają odczuć inne wrażenia estetyczne niż podczas rutynowych zajęć. Jako że standardową pozycją ciała w pracy biurowej jest siedzenie na fotelu usytuowanym blisko komputera, to w wielu pokojach relaksu znajdują się poduszki czy materace, umożliwiające rozprostowanie nóg         i kręgosłupa.
 
Stworzenie takich pomieszczeń pozwala na bliższą integrację pracowników, którzy mogą w nieskrępowanej atmosferze wymienić poglądy, bliżej się poznać, co ma istotne znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy specyfiką pracy są zespołowe projekty.
 
Złoty środek
Chillout roomy mogą przynieść wiele korzyści, jest przecież jasne, że praca w optymalnych warunkach będzie bardziej efektywna. Jak ze wszystkim trzeba oczywiście unikać skrajności. Pokoje relaksacyjne mają stanowić przerywnik w pracy, a nie stać się celem samym w sobie. Mecz piłkarski na konsoli ma pobudzić koncentrację do efektywnych działań służbowych, nie odwrotnie.  Należy zachować złoty środek, osiągany poprzez wysoki poziom kultury organizacyjnej, świadomości priorytetów zarówno pracodawców, jak i pracowników.
 
Sebastian Surendra, redaktor, autor przewodników rynkowych outsourcingu, utrzymania ruchu w przedsiębiorstwach, artykułów dotyczących zarządzania nieruchomościami, zakładami przemysłowymi, architektury wnętrz, usług budowlanych w obiektach wielkopowierzchniowych, recenzji filmowych czy tekstów informacyjnych przybliżających różne zagadnienia prawne będące w gestii administracji publicznej.
Średnia (1 Głos)
Średnia ocena to 4.0 gwiazdek z 5.


Marcin Cieślak
Zamieszczone 21.03.13 10:09.